Odrę czeka nowe życie?

Jak udało się nam dowiedzieć z nieoficjalnych źródeł, na rok 2015 zaplanowano zakrojone na szeroką skalę prace związane z regulowaniem odrzańskiego szlaku dla barek transportowych. Jak wszystkim chyba wiadomo, Odra była bardzo ważnym elementem infrastruktury transportowej w naszym regionie. Była, ponieważ wskutek licznych zaniechań i niedopatrzeń, szlak z każdym rokiem ulegał degradacji. Skończyło się to zmniejszeniem ruchu barek na rzece o niemal 50% w stosunku do lat ubiegłych.

Budżet na nowe przedsięwzięcie ma wynieść około 5 milionów złotych. Trzy czwarte tej sumy pochodzi ze środków unijnych, przeznaczonych na utrzymanie i rozbudowę szlaków wodnych na terenie państw członkowskich. Pomimo że informacja o przebudowie i modernizacji szlaku na Odrze nie została jeszcze potwierdzona, dowiedzieliśmy się, że do największych firm budowlanych i inżynieryjnych w regionie, wpłynęło zapytanie o szacunkową cenę wykonania projektu.

Jeżeli to wszystko okaże się prawdą, to jest to bardzo dobra wiadomość. Co w praktyce może oznaczać udoskonalony szlak dla barek transportowych? Przeniesienie znacznej części przewozu towarów z dróg lądowych na drogę wodną, a tym samym odkorkowanie niemiłosiernie zatłoczonych dróg wojewódzkich i autostrad. Skorzysta na tym również środowiska, z uwagi na zmniejszoną emisję CO 2 do atmosfery.

Niezaprzeczalną korzyścią dla regionu będzie także intratne zlecenie dla firmy wyłonionej w przetargu, która będzie miała się podjąć zadania przebudowy. Nam, mieszkańcom, pozostaje mieć cichą nadzieję że wszystko to okaże się prawdą, a jeżeli tak, to głównym kryterium przetargowym nie będzie 100% cena. Wszyscy wiemy jak skończyły się liczne inwestycje drogowe, realizowane do tej pory na takiej podstawie.

Kronospan i Adamietz – nowy kontrakt, nowe miejsca pracy

Bardzo dobra wiadomość dla mieszkańców Strzelec Opolskich i sąsiednich miejscowości. W regionie już niebawem przybędzie prawie pół tysiąca nowych miejsc pracy!

A to wszystko dzięki temu, że dwa największe zakłady w regionie – Kronospan i Adamietz, podpisały wielomilionowy kontrakt na budowę kilkunastu hal stalowych w Holandii i Belgii. By jednak móc zrealizować to olbrzymie zamówienie, niezbędna okazała się rozbudowa istniejących zakładów. Przybędzie kilka nowych hal produkcyjnych, mających zapewnić odpowiednie moce produkcyjne dla tego intratnego kontraktu.

Nowe miejsca pracy

Do budowy po jednej nowej hali dla Kronospan i Adamietz zatrudnionych zostanie ok. 80 osób. Zakończenie inwestycji planowane jest na luty 2015. Po tym czasie obie firmy zaczną wypełniać swoje zobowiązania względem zagranicznych kontrahentów. Oznacza to około 420 kolejnych nowych miejsc pracy. Długość kontraktu to 5 lat, przy czym jeśli klienci będą zadowoleni ze współpracy, nie wykluczają kolejnych, jeszcze większych zamówień.

Praca w Kronospan i praca w Adamietz

Na jakie stanowiska będzie prowadzona rekrutacja w obu zakładach? Będą to prace przy linii produkcyjnej, na magazynie oraz przy sortowaniu. Specjalnie wyłoniona grupa najlepszych pracowników, będzie mogła podjąć pracę przy montażu hal i poszycia na terenie Belgii i Holandii. Będzie się to wiązało z około półroczną delegacją zagraniczną. To z kolei przełoży się na bardzo atrakcyjne zarobki. Jest więc o co się bić.

Warunki pracy

Jak dowiedzieliśmy się od przedstawicieli obu firm, rekrutacja będzie przeprowadzana przy pomocy firmy zewnętrznej. Osoby, które pozytywnie przejdą wszystkie etapy będą mogły podpisać umowę o pracę na czas określony. Pierwsza umowa to 1 rok, kolejna 4 lata. Praca będzie realizowana w 3 zmianowym systemie, przez 6 dni w tygodniu. Obie firmy nie wykluczają zorganizowania firmowych dojazdów do pracy. Zależy to jednak od ilości pracowników z dalej położonych miejscowości.

Podsumowanie

Serce rośnie, kiedy słyszy się takie pozytywne wiadomości. Dobrze wiedzieć że w naszym regionie istnieją tak prężne firmy, cenione również za granicą. Skorzystają na tym wszyscy, a najbardziej mieszkańcy Strzelec Opolskich. Tak duża liczba nowych miejsc pracy nie pojawiła się tu od kilku dekad.

Pielgrzymki na Górę św. Anny – strzeżcie się kieszonkowców

Wraz z letnią, słoneczną pogodą rozpoczął się sezon pielgrzymkowy na Górę św. Anny. Każdego dnia tłumnie przybywają tu pielgrzymi z całego kraju. Wśród tych, którzy przywędrowali tu po duchowy pokarm, znajdują się również osobnicy kierowani niższymi pobudkami. Problem dotyczy oczywiście kieszonkowców.

Nie daj się okraść

Niezależnie czy jesteśmy na pielgrzymce, czy w centrum handlowym, nie można zapominać o kilku podstawowych rzeczach, które pomogą uchronić się przed kradzieżą.

Portfel – nie w tylnej kieszeni i nie w torebce ani plecaku. Wprawdzie są to jedne z najwygodniejszych miejsc, aby przenosić dokumenty i pieniądze, ale zarazem najbardziej narażone na obrabowanie. Zamiast tego warto trzymać pieniądze w przednich kieszeniach i to porozdzielane na kilka mniejszych sum. Dokumenty warto przechowywać blisko ciała, np. w specjalnie zaprojektowanych torebkach, zakładanych na pas.

Chrońcie się nawzajem – podążając grupą znajomych, warto zwracać uwagę czy nie dołącza do nas ktoś obcy. Naszą podejrzliwość powinna wzbudzić każda nieznajoma osoba, która próbuje do was przyłączyć.

Karta, zamiast gotówki – strata karty debetowej jest mniej bolesna niż utrata większej ilości gotówki. Ale uwaga! Pamiętajcie drodzy pielgrzymi o tym, aby nie zapisywać na karcie kodu PIN do niej. Nie należy również mieć standardowych kodów, takich jak 0000, 1234, 1111, 9999 itp. Są one znane złodziejom i jest duża szansa że trafią w ten właściwy. Zamiast tego używajcie kombinacji przypadkowych cyfr, znanych tylko Wam.

Zwiększenie bezpieczeństwa – to priorytet

Podczas rozmowy z rzecznikiem prasowym Policji dowiedzieliśmy się, że na Górze św. Anny zostaną wzmocnione policyjne patrole. Zarówno te umundurowane, jak i cywilne. Ma to na celu dodatkowe wzmocnienie bezpieczeństwa pielgrzymów i skuteczniejsze wyłapywanie osób, które przybyły to w celach rabunkowych.

Pałace Opolszczyzny. Żyrowa.

Opolszczyzna to kraina znana z pięknych kościołów oraz licznych pałaców. Jednym z ciekawszych obiektów pałacowych na terenie Śląska Opolskiego jest pałac w Żyrowej.
Pałac ten jest największą  barokową rezydencją na terenie Opolszczyzny, zaś położenie w pobliżu słynnej Góry Świętej Anny sprawia, że turyści chętnie tu zaglądają.
Pałac w Żyrowej powstał w I połowie XVII wieku, zaś na początku XX stulecia został rozbudowany. To czteroskrzydłowa budowla wzniesiona na planie zbliżonym do kwadratu z pięknym, arkadowym dziedzińcem.
O jego niezwykłym uroku decydują wieże zwieńczone hełmami, które wyróżniają się swymi szlachetnymi proporcjami. To właśnie owe barokowe wieże są traktowane jako symbol pałacu. Drugim elementem, na który warto zwrócić uwagę, jest portal wejściowy pałacu.
Atrakcyjne jest również otoczenie tej rezydencji. To park, który urządzono wokół pałacu w XIX wieku.
Całe założenie parkowo – pałacowe znajduje się obecnie w rękach prywatnych, o czym należy pamiętać podczas zwiedzania tego obiektu.

Góra Świętej Anny – najsłynniejsze sanktuarium Opolszczyzny

To najsłynniejsze sanktuarium na terenie województwa opolskiego, a zarazem miejsce wyjątkowo chętnie odwiedzane przez miłośników historii. Góra Świętej Anny to nie tylko ważny ośrodek życia religijnego, ale i miejsce wyjątkowo mocno związane z Powstaniami Śląskimi. Jakie atrakcje czekają tu na wycieczki oraz na pielgrzymki? Dlaczego Góra Świętej Anny jest tak popularnym kierunkiem turystycznych wypraw?


Piękna okolica, moc zabytków i niezwykła magia sprawiają, że to sanktuarium stało się jednym z najważniejszych miejsc na Śląsku. Tutejszy kościół, w którym znajduje się figura św. Anny otoczona niezwykłym kultem, zyskał na znaczeniu w czasie rozbiorów. Gdy ludność Śląska została pozbawiona możliwości pielgrzymowania na Jasną Górę, to właśnie Góra Świętej Anny stała się dla Ślązaków najważniejszym ośrodkiem pątniczym. Do dziś pielgrzymki przybywają tu chętnie, tym bardziej, że w początkach XX wieku to miejsce stało się świadkiem ważnych wydarzeń historycznych. Z powodu toczonych w pobliżu walk stała się Góra Świętej Anny nie tylko ważna z punktu widzenia religii, ale i historii. Wizyta w tym miejscu to obowiązek dla każdego, kto chce w pełni poznać dzieje powstań śląskich oraz ujrzeć miejsca związane z toczonymi wówczas walkami. Znajdujący się w pobliżu jest najlepszym symbolem walk o polskość Śląska, a wielu wrażeń może dostarczyć również wizyta w pobliskim Muzeum Czynu Powstańczego.
To jeszcze nie wszystkie atrakcje tego miejsca. Góra Świętej Anny jest też terenem idealnym na wycieczki o charakterze geologicznym. Tutejszy rezerwat pozwala każdemu turyście zapoznać się z pamiątkami po tutejszym wulkanie, na którego szczycie znajduje się dziś słynne sanktuarium.

Zamek Moszna – nawiedzony, czy może głupi żart turystów?

Dobrze wszystkim znany Zamek Moszna (pow. Krapkowice) ponownie znalazł się w samym centrum informacji o regionie. Jak poinformował zarządca zamku, od pewnego czasu na terenie obiektu dochodzi do tajemniczych i co najmniej przerażających wydarzeń.

zamek moszna - tam straszą duchy

Zacznijmy jednak od początku

10 czerwca 2014. Jedna z turystek zwiedzających zamek zgłosiła obsłudze, że zgubiła swój telefon komórkowy. Próbowała dzwonić na swój numer, ale słyszała tylko komunikat „połączenie nie może być zrealizowane”. Mogło to wskazywać że aparat został zagubiony podczas zwiedzania najniżej położonych kondygnacji. Poszukiwania w tym miejscu nie przyniosły jednak skutku.

15 czerwca 2014. Do tej samej kobiet, na nowy nr telefonu zaczęły przychodzić połączenia z numeru telefonu, który 5 dni wcześniej zagubiła. Po odebraniu nikt się jednak nie zgłaszał. Słychać było tylko niesprecyzowany szum i metaliczne pobrzękiwanie podobne do łańcuchów. Telefony powtarzały się przez 7 kolejnych dni, zawsze o tej samej porze – 23:23. Zdesperowana kobieta postanowiła ponownie odwiedzić Zamek w Mosznej i wyjaśnić tę zagadkę.

22 czerwca 2014. Kobieta ponownie zwiedza zamek, z nadzieją na odnalezienie telefonu. Dużo czasu spędza na penetrowaniu piwnic i lochów. Poszukiwania zostają zakończone sukcesem! Telefon znalazł się na jednej z kamiennych półek. Kolejna intrygująca rzecz – pomimo że bateria wskazywała 0% naładowania, telefon w dalszym ciągu działał! W spisie wykonanych połączeń odnalazła wyłącznie swój nowy numer. Kobieta postanowiła sprawdzić jeszcze galerię zdjęć. To co tam ujrzała, wprawiło ją w zdumienie! Pojawiło się kilkadziesiąt nowych zdjęć – wszystkie rozmazane, wykonane na tle kamiennych murów, z białymi postaciami na pierwszym planie.

Do tej pory nie udało się wyjaśnić tej zagadki. Czy Zamek Moszna jest nawiedzony i to duchy urządziły sobie zabawę kosztem Bogu ducha winnej turystki? A może to jeden z kolejnych żartów młodzieży z wycieczki szkolnej, która w tamtym czasie również zwiedzała zamek? Na odpowiedź przyjdzie nam jeszcze poczekać, aż specjalna komisja ustali szczegóły i dokładnie zbada telefon. Jedno nie ulega wątpliwości. To nie pierwsze tajemnicze wydarzenie, które rozegrało się na Zamku Moszna. Na temat wielu nich mówią legendy o Zamku Moszna.

Strzelce Opolskie

Strzelce Opolskie.


 

Miejscowość przecięta jakby na pół nitką drogi krajowej nr 94. Patrząc w kierunku Opola, po lewej stronie piękny park, żeby podkreślić jego „strzeleckość”, także przecięty na pół drogą. W parku ruiny starego pałacu książąt strzeleckich, zadbany, piękny drzewostan i malutki stawek, w którym zwiedzający mogą karmić białe łabędzie.

Po drugiej stronie trasy nr 94 – ratusz, bądź – jak zwą go niektórzy – rathaus – zabytkowy budynek, przed nim fontanna i plac ratuszowy, jak na porządne miasto przystało. To głównie wokół ratusza i rynku skupiony jest strzelecki handel i gastronomia. W pobliżu kościół (z niezbyt miłym proboszczem, który wzywa policję do wlepiania mandatów zawsze, jak tylko ktoś za blisko kościoła zaparkuje), nieco dalej dworzec PKS, a jeszcze dalej dworzec PKP – chciałoby się powiedzieć, że już na peryferiach.

Strzeleckie peryferia – to tutaj głównie skupia się przemysł, handel na dużą skalę. Liczne hurtownie zlokalizowane wzdłuż torów – po „ratuszowej” stronie Strzelec, po stronie „parkowej” – przy wylocie na Gogolin, liczne zakłady budowlano – przemysłowe.

Jedne i drugie są wspomnieniami gospodarki Strzelec Opolskich sprzed kilkudziesięciu lat.